Zabytkowe samochody mają w sobie to coś, co sprawia, że ich właściciele za żadną cenę nie chcą się z nimi rozstać. Wartość kolekcjonerska to jedno, jednak znacznie ważniejszym aspektem jest osobiste przywiązanie – samochód często staje się niemal pełnoprawnym członkiem rodziny. Niestety, kolekcjonowanie zabytków motoryzacji to bardzo kosztowne hobby, na które nie każdy może sobie pozwolić.

Diamentowa ochrona lakieru jest skomplikowana

polerowanie-lakieruJest jednak jeszcze jedna opcja, która za niewielkie pieniądze pozwoli nam rozpocząć przygodę ze starą motoryzacją. Jaka?

Rynek wtórny jest wręcz przesycony samochodami, które w niedługim czasie mogą stać się pełnoprawnymi youngtimerami. Co to za pojazdy? Przykłady można by mnożyć: BMW e30, Mercedes W124, VW Corrado, Toyota Celica – to ledwie niektóre z nich. Oczywiście, zadbane egzemplarze wymienionych modeli potrafią kosztować naprawdę sporo, jednak te, które wymagają sporego nakładu pracy można kupić za przysłowiowe kilka groszy. Czy jednak kupowanie potencjalnego „wraku” ma sens?

Oczywiście, że tak i tak naprawdę jest to ostatni dzwonek żeby kupić przyszłego klasyka w rozsądnej cenie. A że trzeba będzie włożyć w niego sporo pracy? Cóż, o to właśnie w tym hobby chodzi. Każdy fan motoryzacji powie, że nie ma lepszego sposobu na spędzenie wolnego popołudnia niż praca w garażu przy samochodzie. Remont zawieszenia, układu kierowniczego i hamulców to dopiero początek. Najwięcej czasu mogą pochłonąć prace blacharskie. Renowacja, diamentowa ochrona lakieru jest niezwykle skomplikowanym procesem, podobnie jak auto detailing. Aby skutecznie wykonać takie prace nie wystarczy pasta i polerka mechaniczna.

Na szczęście Kraków obfituje w dobre warsztaty blacharskie, zatem jeżeli pewne prace przerastają nasze możliwości, warto zlecić je fachowcowi, który doprowadzi nasze cacko do stanu niemal fabrycznego, a być może nawet lepszego.